ANZELM WEISS KS. ALOJZY ORIONE SPOTYKA POLSKĘ

Wstęp

Nie jestem orionistą, ale księdzem diecezjalnym, profesorem Historii Kościoła na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. I tu, w ciągu wielu lat pracy, kierowałem jako promotor i pomagałem przy powstawaniu kilku prac magisterskich księżom i klerykom ze Zgromadzenia Księży Orionistów. Dzięki temu poznałem historię Zgromadzenia w Polsce, a przy okazji wielu wspaniałych duchowych synów Ks. Orione. Znajomości te zaowocowały ciekawością poznania niezwykłej, charyzmatycznej osoby don Luigi Orione, jego dzieł i znaczenia w świecie chrześcijańskim. Zafascynowało mnie również niezwykłe, pełne miłości spojrzenie ks. Orione na Polaków i Polskę oraz charyzmatyczno-profetyczna wizja roli Zgromadzenia w naszej Ojczyźnie. Dlatego podjąłem się niniejszego opracowania.

Temat: “Ks. Orione spotyka Polskę” ma już swoją historiografię. Podejmowali go i Włosi (1) i Polacy (2). Korzystam z ich dorobku i staram się go kontynuować. Moje przedłożenie ma charakter refleksji historycznej i chce pokazać, co mój naród zawdzięcza ks. Orione. Podzieliłem je na pięć punktów:

  1. “Droga do Polski” ks. Orione w jego wypowiedziach.
  2. Początki i zakorzenienie się Zgromadzenia w Polsce.
  3. Noc wojennej okupacji (1939 – 1945).
  4. Okres powojenny i spełnienie się proroctwa ks. Orione.
  5. Beatyfikacja.

“Droga do Polski” w wypowiedziach ks. Orione

Ks. Alojzy Orione prawdziwą i gorącą miłością chrześcijańską obdarzał każdego człowieka, zwłaszcza potrzebującego, niezależnie od narodowości. Stąd jego dzieła i domy Synów Boskiej Opatrzności powstawały w tak wielu, różnych krajach i na innych kontynentach. Cieszył się z każdej nowej placówki i chętnie odwiedzał. Tak np. dwa razy wizytował domy w Ameryce Południowej. Nie dotarł jednak do wszystkich krajów gdzie pracowali Orioniści. Nigdy też w Polsce nie był, choć tego bardzo pragnął (3). Przez całe życie, okazywał, co jest zjawiskiem wyjątkowym u cudzoziemców, szczerą przyjaźń, a nawet bez obawy błędu, można powiedzieć miłość, do naszego narodu i naszej Ojczyzny. O Polakach i Polsce, mówił (i pisał w listach), zawsze serdecznie i ciepło, przy okazji spotkań z polskimi klerykami, siostrami czy kapłanami. Tych wypowiedzi jest bardzo wiele i trudno je wszystkie przytoczyć. (Chociaż my Polacy cenimy każdą z nich). Zawierają one szereg informacji faktograficznych, podają racje historyczne i głęboko religijne, zawierają życzenia a nawet niektóre mają charakter profetyczny (4). Pełne dynamizmu i ekspresji oddają najlepiej temperament i duchowość ks. Orione.

Po 1 września 1939 r. ton wypowiedzi się zmienia. Stają się nasycone bólem z powodu tego co działo się w Polsce, są pełne współcierpienia. Starają się nieść pociechę i natchnąć siłą do znoszenia krzyża i woli Bożej. Oto niektóre wypowiedzi. “Naród, któremu życzę wiele, wiele dobrego” (5). “Polska, naród bardzo ukochany w Kościele i bardzo drogi mojemu sercu” (6). “Zawsze miałem szczególną sympatię dla Polski” (7). “Miałem zawsze wielką miłość dla Polski” (8). “Kocham wszystkich Polaków. Kocham ich od dzieciństwa, są zawsze kochani” (9).

Skąd wzięła się u ks. Orione ta szczególna życzliwość do naszego narodu? Sam Błogosławiony odpowiada na to pytanie. Co więcej, bardzo dokładnie opisuje okoliczności gdzie i kiedy zrodziło się to uczucie. Tak mówi: “W tej samej szkole don Bosko nauczyłem się kochać Polskę…” (10).

Don Orione w latach 1886-1889 przebywał i uczył się w salezjańskim oratorium ks. Bosko na Valdocco w Turynie. Tutaj spotkał grupę polskich chłopców, którzy uciekali ze wszystkich trzech zaborów, by uczyć się i zostać przyjętymi do salezjanów. Nie byli to na ogół chłopcy przeciętni, lecz odważni, zdolni, głęboko religijni i przepełnieni miłością do ojczyzny, w której wskrzeszenie wierzyli (11). Wśród Polaków szczególne wrażenie na ks. Orione wywarł książę Augustyn Czartoryski – dziś sługa Boży – który mimo sprzeciwu rodziny, wybrał życie zakonne i kapłaństwo. Budował swoje otoczenie głęboką pokorą i religijną gorliwością (12). Ks. Orione był świadkiem jego obłóczyn zakonnych. Jeszcze inne wspomnienie z tego czasu przytacza nasz Błogosławiony. “Kiedy przebywałem w oratorium ks. Bosko w Turynie, pokazywano nam podczas przechadzek okno mieszkania pewnego polskiego generała (13), który miał tu przybyć, by wylewać krew za Italię. Zawsze ilekroć przechodziłem obok tego pałacu, wznosiłem oczy ku owemu oknu, a serce do Boga i modliłem się za tego, który ofiarował swe życie za Włochy. Tu zrodziła się pierwsza miłość do Polski” (14).

Nic zatem dziwnego, że kontaktując się z młodymi Polakami i słuchając legendy o generale, zainteresował się dziejami kraju, który rodzi takich synów. Nauka historii Kościoła, w czasie studiów teologicznych, pozwoliło mu poznać rolę jaką Polska odegrała w dziejach Europy (15). Była tarczą broniącą chrześcijaństwo przed inwazją turecką (16) i potęgą rosyjskiego prawosławia (17). Wykreślona, jako państwo, z mapy politycznej Europy pod koniec XVIII wieku, istniała, jako naród. Polacy, podzieleni granicami zaborów, bronili często, aż do męczeństwa, swojej katolickiej wiary i kultury, przywiązania do Stolicy Apostolskiej i papieży (18). Nadzieję pokładali w Maryi, Królowej Korony Polskiej, otaczając szczególną czcią Jej Częstochowski wizerunek (19). A przecież te wartości: Bóg – Papież – Maryja – szczególnie umiłował ks. Orione i przekazał jako najcenniejsze dziedzictwo Małemu Dziełu Boskiej Opatrzności. Stąd tak bliskie powinowactwo duchowe między ks. Orione a Polakami (20).

Początki i zakorzenienie się Zgromadzenie Księży Orionistów w Polsce

Ks. Orione żywiąc w sercu tak ciepłe uczucia wobec Polaków bardzo pragnął, by i oni uczestniczyli w jego dziełach. Ze wstąpieniem Polaków do Zgromadzenia wiązał Założyciel możliwość realizacji jeszcze innych swoich planów i marzeń. “Od młodości nurtowała duszę ks. Orione również myśl nawrócenia Rosji. Polacy … zbliżeni językiem do Rosjan, jak najbardziej nadawali się, według niego, do podjęcia tej misji” (21). Ta jego sympatia dla Polski jest powszechnie znana i można ją śledzić w każdej biografii don Orione, “Osiedlenie się Zgromadzenia w Polsce ma wielką doniosłość. Jak Belloc i Chesterton, ks. Orione był także przekonany, że Polska ma ogromne znaczenie dla całego chrześcijaństwa” (22).
Po roku 1900, gdy Zgromadzenie zakorzeniło się w Rzymie, Założyciel zwrócił uwagę na pielgrzymów z ziem polskich, którzy licznie przybywali do Wiecznego Miasta w celach pielgrzymkowych (23). Wśród nich było wielu marzących o kapłaństwie. Ks. Orione, za pośrednictwem ks. Józefa Haźbie-wicza, starał się o pozyskanie niektórych z nich do swego Zgromadzenia.

Pierwszym Polakiem, według wszelkiego prawdopodobieństwa, był ks. Marcin Bąk, a po nim ks. Robert Szulczewski (24). Trzecim – również za poręką ks. Haźbiewicza – był ks. Aleksander Chwiłowicz. Po nim ks. Franciszek Ligenza, Ludwig Szczygieł, Władysław Skoczek oraz wielu innych. Nie wszyscy pozostali w Zgromadzeniu.

Przeniesienie Zgromadzenia na ziemie polskie było utrudnione w latach zaborów i w latach I wojny światowej. Warunki oraz możliwość zakładania, względnie “przeszczepiania” nowych zgromadzeń zakonnych, zmieniły się po odzyskaniu niepodległości, w Drugiej Rzeczpospolitej (25). Dlatego, dopiero w 1923 r., ks. Orione wysłał ks. Aleksandra Chwiłowicza do pracy na rzecz Zgromadzenia w Polsce.

Jako miejsce swego działania wybrał on Zduńską Wolę, przemysłowe miasto, pod względem religijnym bardzo zaniedbane, ale wskazane mu, przez niezwykle życzliwego orionistom ks. bpa Stanisława Zdzitowieckiego (1902-1927), ordynariusza diecezji włocławskiej. Początkowo pracował w charakterze wikariusza przy parafii Wniebowzięcia NMP i organizował kolegium. Postarał się o zatwierdzenie statutu Małego Dzieła w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, co pozwalało prawnie działać Zgromadzeniu na terenie Polski. W roku 1924 nabył piętrowy budynek, który rozbudował i nazwał Domem Misyjnym. Działało tu gimnazjum typu humanistycznego dla chłopców. Ks. Aleksander gromadził też kleryków. Od 1925 r. istniało przy Domu Misyjnym studium filozoficzne, tak że do Włoch (Tortona) wysyłano już kleryków na teologię. Przy tym Domu zaczęto gromadzić kandydatki do żeńskiego zgromadzenia. Otwarcie domu sióstr Orionistek nastąpiło 3 X 1932 r.

Do pomocy ks. Aleksandrowi Założyciel przysłał ks. Roberta Szulczewskiego i ks. Ludwika Szczygła (1924) oraz ks. Błażeja Marabotto (1925), jako swego osobistego przedstawiciela, który początkowo przejął formację zakonną, a w 1928 r. – całość zarządu (26). Pod koniec lat trzydziestych przysłał jeszcze ks. Mariusza Zanattę, pracę którego już jako proboszcza w Łaźniewie tyle razy chwalił ks. Prymas Wyszyński.

W 1929 r. przy domu w Zduńskiej Woli otwarto własną drukarnię i zaczęto wydawać czasopismo pt. “Małe Dzieło Boskiej Opatrzności”, które odegrało znaczącą rolę w propagowaniu Zgromadzenia i jego dzieł. Tu też utworzono warsztaty rzemieślnicze dla chłopców, powołano do istnienia różne stowarzyszenia. Na letnie wakacje zapraszano setki dzieci z biednych rodzin Łodzi i innych miast. Tego rodzaju akcje rozsławiły Zgromadzenie w Polsce. Z wielu stron biskupi zwracali się do ks. Orione z prośbą o podjęcie prac przez Orionistów w ich diecezjach. Przeszkodą był brak zakonników, mimo systematycznego wzrostu liczby księży i wielu powołań, a także opinia bpa Radońskiego, iż Orioniści nie powinni rozszerzać swej działalności, przynajmniej na razie, poza diecezję włocławską.

Wśród ważnych inicjatyw było delegowanie przez ks. Orione, w 1931 roku ks. Henryka Demrycha do Włocławka celem objęcia stanowiska dyrektora Drukarni Diecezjalnej i Księgarni Powszechnej. W roku następnym został jeszcze wicekustoszem kościoła katedralnego. Ofiarna i bezinteresowna praca ks. Demrycha i jego współpracowników budziła podziw duchowieństwa włocławskiego. Jemu samemu pozwoliła poznać potrzeby duszpasterskie tego miasta. Zaproponował on bp. Karolowi Radońskiemu, aby dla uczczenia swego 25-lecia kapłaństwa, zamiast planowanej przez niego budowy kalwarii, utworzył parafię na Grzywnie, najbardziej ubogiej i całkowicie zaniedbanej, robotniczej dzielnicy Włocławka i powierzenia jej orionistom. W trakcie prac nad powstaniem parafii i kościoła, z ks. Demrychem i orionistami, współpracował (27) wyróżniający się już wówczas profesor seminarium włocławskiego i duszpasterz środowisk robotniczych ks. dr Stefan Wyszyński (28). Ta współpraca pozwoliła ks. Wyszyńskiemu dobrze poznać Zgromadzenie, jego charyzmat i wielu wspaniałych księży. Stał się wielkim przyjacielem Zgromadzenia.

W latach 1928-1940 Zgromadzenie rozwinęło się personalnie i terytorialnie. W 1940 r. miało 6 domów: Zduńska Wola, parafia we Włocławku, w Kaliszu – internat, w Izbicy Kujawskiej Kolonię rolniczą (dziś: Dom Pomocy Społecznej dla Dorosłych im. Ks. Karola Sterpi), w Warszawie – Izby Rzemieślnicze (dziś:Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy) i w Łaźniewie k. Błonia – Sierociniec. Do Zgromadzenia należało 29 księży w kraju i poza nim, 31 kleryków, 18 braci koadiutorów, 7 nowicjuszy; razem 85 osób. Dlatego też już w 1936 r. została utworzona wiceprowincja, a w 1940 – Prowincja Św. Stanisława Kostki (przemianowana w 1969 r. na: Matki Bożej Częstochowskiej). Pierwszym dyrektorem prowincjalnym został ks. Błażej Marabotto (1940-1945).

Noc wojennej okupacji 1939 – 1945

Należą do najstraszliwszych doświadczeń Polski w ubiegłym stuleciu. Napaść Niemiec hitlerowskich bardzo boleśnie przeżył sam ks. Orione. Tym bardziej, że Włochy stały się sojusznikiem Niemiec. Od początku otoczył nadzwyczaj serdeczną miłością Polaków: księży, siostry kleryków. Zostawił im pełną swobodę wyjazdu do kraju lub pozostania we Włoszech. Tym ostatnim zapewnił opiekę i pomoc, mimo nieufności władz faszystowskich wobec Polaków. W gorących słowach podnosił na duchu. Warto odnotować przemówienie do polskich kleryków w dniu 2 września 1939 wygłoszone w domu macierzystym w Tortonie oraz tego samego dnia do Sióstr Misjonarek Miłosierdzia (Orionistek). 3 września zebrał polskich kleryków i księży w sanktuarium Matki Bożej od Straży. Ołtarz ozdobiono biało-czerwoną flagą, a po płomiennym kazaniu on pierwszy ją ucałował. Nad swoim łóżkiem natomiast zawiesił polską flagę i ryngraf Matki Boskiej Częstochowskiej. Zdobią do dziś jego pokój.

W okupowanej Polsce Zgromadzenie dzieliło wszystkie udręki społeczeństwa. Fakt, że Orioniści byli Zgromadzeniem pochodzenia włoskiego, że na jego czele stał Włoch, nieco tylko oszczędziło Zgromadzenie. Orioniści wykorzystali to do niesienia nieprawdopodobnej pomocy potrzebującym. W tych latach mężem Bożej Opatrzności okazał się ks. Błażej Marabotto. Jego działalność była wszechstronna, bardzo niebezpieczna i posunięta aż do heroizmu. Z jego dokonań wymienię tylko te najważniejsze, podejmowane dla dobra polskiego Kościoła i Państwa.

Jesienią 1939 r. przejął od nuncjusza w Polsce abpa Filippo Cortesi archiwum nuncjatury, które ukrył w Szymanowie i Łaźniewie. Utrzymywał kontakty z nuncjuszem w Bukareszcie i Berlinie, a z czasem – w charakterze tajnego pośrednika – ze Stolicą Apostolską. Zbierał dane o sytuacji Kościo-ła w Polsce i polskiego państwa podziemnego od bpa St. Adamskiego, ks. prof. Eugeniusza Dąbrowskiego i in. Pośredniczy w przekazywaniu tych danych do Rzymu, posługując się Włochami przebywającymi w Warszawie. M. in. p. Luciana Frassati Gawrońska wręczyła otrzymane od ks. Marabotto dossier mons. Giovanni Montiniemu (póź. pap. Paweł VI) (29).

Ks. Marabotto stał się także odbiorcą i przekazicielem darów Stolicy Apostolskiej dla Kościoła w Polsce. Opiekował się 92 klerykami, których umieścił w funkcjonujących jeszcze seminariach. M. in. w 1942 r. ukrył dwóch kleryków wileńskich, którzy w Warszawie uciekli z transportu. Jednym z nich był diakon Edward Kisiel (póź. abp w Białymstoku). Siostrom Orionistkom, które przeżyły w 1942 r. likwidację Małego Kottolengo (ok. 70 podopiecznych tego zakładu Niemcy wymordowali) postarał się o dom i miejsce pracy Otwocku. Chłopców żydowskich, którym groziła śmierć, przejął od ks. Jana Zieji, kapelana Armii Krajowej i umieścił w domu w Łaźniewie. Zmarł 5 maja 1945 r., zaraziwszy się tyfusem przy pielęgnacji chorych (30). Męczennik posługi kapłańskiej. W tym kontekście należy powiedzieć, że Zgromadzenie wyszło z wojny poranione: dwóch jego członków – ks. Robert Szulczewski i ks. Franciszek Drzewiecki – zostali zabici w obozie koncentracyjnym w Dachau. Ten ostatni został beatyfikowany jako męczennik przez Jana Pawła II w Warszawie 13 czerwca 1999 r.

Okres powojenny i spełnianie się proroctwa ks. Orione

W liście ks. Orione do ks. Henryka Demrycha, z 24 XI 1937 r., prze-powiedział Założyciel rozwój swoich dzieł w Polsce. Tak oto pisze: “Już od wielu lat mam w sercu więcej niż przypuszczenie, bo wielką wiarę, że Opatrzność Boża przez ręce Maryi otworzy w Polsce wiele zakładów dobroczynnych dla dobra poniżonych i maluczkich, dla ubogiej i najbardziej opuszczonej ludności. Módlmy się i pracujmy!” (31). Te słowa – jak się wydaje – spełniły się.

Po 1945 r. Zgromadzenie, jak cała Polska w zmienionych granicach i politycznym ustroju, leczyło rany. Od lat 50-tych zaczyna się systematyczny i dynamiczny rozwój Zgromadzenia. Stan prowincji w 1999 r. wyrażał się cyframi: 20 placówek w Polsce, 92 księży, 22 kleryków, 7 braci koadjutorów, 9 nowicjuszy i 1 aspirant. Dwóch Orionistów jest jeszcze w Australii, czterech na Białorusi, dwóch na Madagaskarze i jeden w Kenii. Same cyfry nie oddają w pełni osiągnięć. Np. placówka w Zduńskiej Woli – to trzy wielkie instytucje: Wyższe Seminarium Duchowne, Parafia św. Antoniego i w Henrykowie “Schronisko dla Bezdomych im. Ks. Franciszka Drzewickiego”. W Łaźniewie jest dziś parafia, Dom Chorych i Dom Wczasorekolekcyjny dla Chorych. Podobnie jest i w innych placówkach. Warto wspomnieć, że Prowincja Polska jest jedyną w Zgromadzeniu, która ma własne zaplecze naukowe dla swej charyzmatycznej działalności. Jest w tym wielka zasługa śp. ks. prof. Tadeusza Witkowskiego, który stworzył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Ośrodek i Katedrę i Zakład Psychologii Rehabilitacyjnej.

W latach pięćdziesiątych zapowiadała się na lata i była bezkompromisowa walka władz państwowych przeciw Kościołowi katolickiemu. Kiedy 12 XI 1949 r. prymasem Polski został abp Stefan Wyszyński, potrzebował w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski pracownika doświadczonego, zaufanego o głębokiej motywacji religijnej, że praca dla papieża i biskupa to służba samemu Chrystusowi. Wiedział też, że w tym duchu kształtował swoich współbraci ks. Orione. Dlatego w 1950 r. powierzył ks. Bronisławowi Dąbrowskiemu stanowisko dyrektora Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski. W 1961 mianowany biskupem pomocniczym warszawskim, a od 1969 do 1993 był sekretarzem Konferencji Episkopatu Polski. 8 VI 1982 obdarzony godnością arcybiskupa tytularnego (32). Członek Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu i Episkopatu – zasłużony dla obrony praw Kościoła w Polsce. Od 1971 r. sprawy dotyczące stosunków PRL – Watykan, osiągnęły tak dramatyczny bieg, że ks. Prymas uznał stały kontakt ze Stolicą Apostolską za niezbędny. Sam mając tyle obowiązków w kraju, nie był w stanie osobiście utrzymywać tych kontaktów. Delegował więc do Watykanu ks. bpa Dąbrowskiego – osobę mającą jego całkowite zaufanie.

Ks. Biskup okazał się wybitnym i niezwykle skutecznym dyplomatą. Jego zasługą było ustanowienie stałej hierarchii kościelnej na Ziemiach Zachodnich, ustanowienie delegata Stolicy Apostolskiej do spraw kontaktów z rządem PRL i w końcu doprowadził do normalizacji stosunków Kościół – Państwo – Stolica Apostolska. Wysoko jego działalność cenił pap. Paweł VI. W czasie prywatnej audiencji w dniu 6 II 1975 r. powiedział do ks. bpa Dąbrowskiego: “Ks. Biskup ma doniosłą misję, odpowiedzialne zadanie. Jako syn ks. Orione Ksiądz Biskup ma specjalną łaskę do tej służby nie tylko Kościołowi w Polsce, ale Kościołowi powszechnemu. Wasze zmagania służą całemu Kościołowi. Cieszymy się i błogosławimy Księdzu Biskupowi” (33). Peter Raina, który wydał wiele opracowań i źródeł do współczesnych dziejów Kościoła w Polsce (34), tak ocenia zasługi Ks. bpa Dąbrowskiego: “Należał on razem z Prymasem Tysiąclecia i metropolitą krakowskim kard. Wojtyłą do grupy trzech najwybitniejszych kapłanów, synów Kościoła Polski, którzy w zeszłym wieku nieustannie czuwali nad żywotnymi interesami Kościoła i Narodu. Ta cała trójka ciągnęła, jak to trafnie określił Prymas Tysiąclecia, “wóz Ojczystego Kościoła społem”. A najdoskonalszym sekretarzem Episkopatu Polski pozostaje abp Dąbrowski” (35). W Sekretariacie Episkopatu Polski pracował jeszcze ks. Franciszek Gościński, a nadal pracuje ks. Edward Sobieraj.

Beatyfikacja

Zgromadzenie Księży Orionistów i Sióstr Orionistek są najwspanialszymi darami miłości ks. Orione dla naszego narodu. Doceniając ten dar Kościół w Polsce starał się “spłacić” dług wdzięczności, popierając usilnie starania o beatyfikację Założyciela – Sługi Bożego. Dwukrotnie Episkopat Polski na czele z ks. Prymasem i krakowskim kard. Karolem Wojtyłą zanosił prośby do pap. Pawła VI o rychłą beatyfikację ks. Orione (36). Niezmordowanym “promotorem” był również abp. B. Dąbrowski. I właśnie jednemu z tych, co prosili – kard. Wojtyle – Janowi Pawłowi II – Opatrzność pozwoliła wynieść na ołtarze ks. Orione.

Jest rzeczą godną uwagi, jak osobiście bliski jest Ojcu Św. ks. Orione i jaką radość sprawiła mu ta beatyfikacja. Dał temu wyraz w przemówieniu jakie wygłosił 28 X 1980 r. do pielgrzymki polskiej uczestniczącej w beatyfikacji ks. Alojzego Orione. Cieszył się Jan Paweł II, że: “… mógł tego dokonać papież, który ma w stosunku do jego osoby oraz do jego zgromadzenia szczególne długi wdzięczności z racji swego własnego pochodzenia – właśnie jako Polak”. Dalej dodaje: “Mamy to przekonanie, że on modli się za nas. I chociaż nie był synem naszej ziemi jak wszyscy inni Patronowie Polski – to przecież dzięki charyzmatowi swego serca stał się jednym z naszych Patronów. Bo chociaż Polska nie była jego ziemską ojczyzną, była w jakimś znaczeniu ojczyzną jego duszy”. Podobne zdanie wypowiedział ks. Prymas w przemówieniu na tym samym spotkaniu: “Sądzę, że i teraz jest On szczególnym – Naszym Patronem, modlącym się w niebie za Polskę”.

Wracając do przemówienia Jana Pawła II należy przypomnieć, że papież uznał bł. Orione za patrona swego pontyfikatu. “Ksiądz Prymas był łaskaw wspomnieć także o wielkim przywiązaniu Błogosławionego do Stolicy Apostolskiej, do osoby następcy św. Piotra – papieża. Pozwolę sobie z tego wyciągnąć jeszcze jeden wniosek: myślę, że ten papież z Polski ma także w niebie nowego patrona, który wstawia się za nim … wspiera jego posługiwanie, jego starania i jego ludzką słabość na tym miejscu, na którym Opatrzności Bożej spodobało się go postawić. I tę wielką ufność w pośrednictwo bł. Don Orione pragnę wyznać wobec was wszystkich, którzy jesteście jego synami i córkami duchowymi i wobec was wszystkich, którzy jesteście moimi rodakami” (37). Po tak wzruszających świadectwach ks. Prymasa i Papieża powstała piękna “Modlitwa za Ojczyznę”, w której Polacy proszą – w Seminarium: codziennie po mszy św. – Boga za pośrednictwem bł. Alojzego Orione o potrzebne łaski dla swego Narodu.

Ks. Anzelm Weiss jest księdzem diecezji poznańskiej, urodził się 15 stycznia 1940 r. w Wolsztynie. Kształcił się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL), doktoryzował się z historii Kościoła. Jest profesorem zwyczajnym, wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim; redaktorem i sekretarzem Encyklopedii Katolickiej, dla której opracował ponad 200 haseł. Jego szczególnym polem zainteresowań naukowych jest historia organizmów kościelnych w Kościele, a szczególnie w Kościele polskim.


PRZYPISY:


1. L. Orlandi. Don Orione a la Polonia. La Piccola Opera della Divina Ptovvidenza 61(IV-V 1966) s.64-75. – A. Lanza, F. Peloso. Don Orione e la Polonia /b. m. r./ maszynopis s. 1-9.

2. B. Majdak. Ks. Orione i Polacy. Gość Niedzielny. (1972) nr 47 s. 57-58. – K. Pilatowicz. Don Orione e la Polonia. Messaggi di don Orione. Quaderno 50. Tortona-Roma 1981.

3. W liście do Zgromadzenia Synów Boskiej Opatrzności w Polsce, z dnia 20 IX 1925, tak pisze: “Z żywym pragnieniem przyspieszam świt tego dnia, w którym będę mógł przybyć, by was zobaczyć i uścisnąć w Panu – w naszej drogiej Polsce. Spodziewam się, że to się spełni w przyszłym roku na wiosnę, ale to moje zamierzenie w ręku Pana i w skuteczności waszych modlitw. Módlcie się zatem i w tej sprawie”. Listy ks. Alojzego Orione (wybór). Warszawa 1981 s.418. (dalej cyt. Listy). , List do ks. Henryka Demrycha, z dnia 24 XI 1937: “… chciałbym być w Polsce, aby ci towarzyszyć. Duchowo jestem przy Tobie i modlę się do Najświętszej Maryi Panny o twoje wyzdrowienie”. Listy s. 433.

4. Np. W liście z dnia 5 I 1929 r. pisze do domu w Zduńskiej Woli: “Postarajcie się, żeby Polska pozostała wierna i złączona z Rzymem, a błogosławieństwo Boże sprawi, że wasza ojczyzna będzie kwitnąca i sławna przez wiarę i dzieła kultury. Polska będzie wolna, potężna i wielka, jak długo będzie mocno zespolona i przywiązana do Kościoła Rzymskiego i oddana papieżowi.” (Listy s. 426). 5. 15 maja 1904 (Scritti 33,31).

6. 6 sierpień 1927 (Scritti 32,55).

7. 8 grudnia 1929 (Parola II,143).

8. 23 kwietnia 1939 (Parola X,155).

9. 8 marca 1940 (Parola XII, 134).

10. Parola X,156.

11. B. Kant. Sztygar Bożej kopalni. Łódź 1983 s.248.

12. J. Bazydło. Augustyn Franciszek Czartoryski. Encyklopedia Katolicka. T. 3. Lublin 1979 kol. 767.

13. Ks. B. Majdak, a za nim inni przyjmują, ze owym generałem był Wojciech Chrzanowski (1793-1861). O tym generale obszernie pisze: B. Pawłowski. PSB III s. 463-467. – M. Żywczyński. Włochy nowożytne. Warszawa 1971 s. 133-134.

14. Parola XII,134.

15. “ La Polonia fu sempre fedelissima alla Chiesa e in altri tempi difese l’Europa anche il nemico che voleva transformare la Chiesa di San Pietro in una scuderia di cavalli” (Parola XI,131).

16. Il grande re polacco Giovanni III Sobieski difese, sotto Vienna, la cristianità e l`Europa dalle orde dei Turchi” (Parola X, 155).

17. “La Polonia e la Nazione che ha sempre mantenuto la sua fede davanti allo scisma russo” (Parola II, 143).

18. “Il popolo polacco sempre si distinise fra gli altri popoli cattolici per il suo amore e attaccmento alla Seda Apostolica, alla Chiesa e al suo Capo visibile sulla terra, il Papa” (Parola X, 156).

19. “Polonia, terra consecrata alla Madonna tanto venerata nel Santuario di Częstochowa” (Parola II, 143).

20. Por. Uwagi L. Orlandi op. cit. S.66.

21. B. Majdak. Dzieje Zgromadzenia Księży Orionistów w Polsce 1923 – 1945. Warszawa 1976. s. 17. (cyt. Majdak. Dzieje).

22. D. Hyde. Rozbójnik Boży. Historia księdza Orione “Ojca ubogich”. Warszawa 1988. s. 77.

23. Hyde, op. cyt. s. 77.

24. Majdak, Dzieje s. 18.

25. Majdak, op. cit. s, 16-19.

26. Majdak. Dzieje s. 19-59. Tenże. Prowincja MB Częstochowskiej. W: Odnowić wszystko w Chrystusie. 75-lecie Orionistów w Polsce. Red. B. Majdak. Warszawa 1999. s. 9.

27. Ks. Kardynał tak mówi o tym: “Miałem tę radość, że zetknąłem się bardzo wcześnie z dziełem Orionistów na terenie Polski. Już bp S. Zdzitowiecki przyjał Orionistów do Zduńskiej Woli, a później do Włocławka. Zamieszkali oni naprzód w mieście robotniczym, a potem na prawdziwym osiedlu biedaków i żebraków – na Grzybowie, zwanym za moich czasów “Grzywnem”. Tam wspólnie z jednym Orionistów montowaliśmy ośrodek duszpasterski i tam później poświęciłem pierwszy dom Orionistów we Włocławku.” (Przemówienie ks. Prymasa z 28 X 1980 r. podczas prywatnej audiencji polskiej pielgrzymki u Ojca Św. z racji beatyfikacji ks. A. Orione. Tekst W: D. Hyde. Rozbójnik Boży. Warszawa 1988. s. 139-140).

28. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Red. S. Budzyński, i in. Warszawa 2000. s. 425-427.

29. L. Frassati. Il destino passa per Varsovia. Milano 1985. Rozd. XXVIII: Pro Papa. ss. 197-203.

30. Obszernie na ten temat: B. Majdak. Włoch, który ukochał Polskę. Ks. Błażej Marabotto – Orionista. Słowo – Dziennik Katolicki. Nr 109 z 7 VI 1995.

31. Listy ks. Orione s. 434.

32. P. Nitecki. Biskupi Kościoła w Polsce w latach 965-1999. Warszawa 2000. kol.68. – K. R. Prokop. Biskupi Kościoła Katolickiego w III Rzeczypospolitej. Kraków [1998]. S. 27-28.

33. P. Raina. Arcybiskup Dąbrowski – rozmowy watykańskie. Warszawa 2001. s. 145.

34. Są to następuje pozycje: P. Raina. Rozmowy z władzami PRL: Arcybiskup Dąbrowski w służbie Kościoła i Narodu. T. 1:1970-1981. T. 2: 1982-1989. Warszawa 1995. Tenże. Wizyty apostolskie Jana Pawła II w Polsce – Rozmowy przygotowawcze: Watykan – PRL – Episkopat. Warszawa 1997. Tenże. Stolica Apostolska reguluje organizacji kościelnej na Ziemiach Zachodnich i Północnych Polski. Olsztyn 1998. Tenże. Troska o internowanych: Interwencje abpa Dąbrowskiego u gen. Kiszczaka, 1982-1989. Warszawa 1999. Tenże. Cele polityki władz PRL wobec Watykanu. Warszawa 2001.

35. P. Raina. Abp. Dąbrowski – rozmowy watykańskie. Warszawa 2001. s. 57.

36. K. Pilatowicz. Don Orione e la Polonia. Op. cit. s. 4.

37. Teksty obu przemówień – D. Hyde. Rozbójnik Boży s. 137 – 144.